Iłżanka Kazanów 1:0 (0:0) Polonia Iłża

Iłżanka Kazanów 1:0 (0:0) Polonia Iłża

Polonia Iłża przegrała w meczu 20. kolejki Radomskiej Ligi Okręgowej z Iłżanką Kazanów. Jedyną bramkę strzelił Miłosz Dębski w doliczonym czasie gry. 

Mimo niskiego wyniku, w Kazanowie nie zabrakło emocji. Iłżanie zostawili serce na boisku. Niestety, Polonistom zabrakło piłkarskiego szczęścia. 

Polonia przystąpiła do meczu w niemal kompletnym składzie. Zabrakło jedynie Sebastiana Ziomka, który nadciągnął ścięgno Achillesa i pojawił się na trybunach oraz Mateusza Kani, który postanowił wyjechać za granicę. 

Iłżanie rozpoczęli mecz z wysokiego C. Michał Kutera, Maciej Dusiński oraz Łukasz Kaczmarczyk mocno zapuszczali się w pole karne. Brakowało jedynie wykończenia, przez co szanse na bramki stracili Radomir Zięba i Paweł Kopciał. Dwa groźne strzały oddał również Kacper Maciejczak, jednak one również nie znalazły drogi do siatki. 

W pierwszej połowie gracze Polonii byli stroną znacznie dominującą. Gospodarze potrafili zagrozić bramce Polonii jedynie po kontrach, w których jednak dobrze zachowywał się bramkarz Polonii Konrad Woźniakowski

Iłżecki zespół wypracował sobie kilka klarownych sytuacji, które powinni wykorzystać. Groźnie było również po rzutach wolnych egzekwowanych przez Mateusza Rafalskiego. Oba strzały dosłownie o centymetry minęły bramkę Wiktora Stycznia

fot. Bardzo dobry mecz w Kazanowie rozegrał Michał Kutera (przy piłce)

Druga połowa okazała się zgoła odmienna. Mimo, że gra stała się wyrównana, to jednak więcej z gry mieli gospodarze, którzy dochodzili do coraz to klarowniejszych sytuacji. W sytuacjach sam na sam z Ciechanowskim i Kozerą, górą okazał się Woźniakowski

Iłżanie szukali swoich szans po kontrach, jednak wiele dobrych akcji zaprzepaściły niedokładne podania. Gdy już zawodnicy Polonii dochodzili do sytuacji, to najczęściej górą był Styczeń, albo dochodziło do nieszczęśliwych kiksów. Tak było w najlepszej sytuacji Radomira Zięby z 66 minuty spotkania, kiedy w sytuacji sam na sam fatalnie skiksował. 

Gdy już wszyscy byli pewni, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, wówczas bramkarz Iłżanki posłał piłkę za plecy obrońców Polonii, tam najlepiej odnalazł się Miłosz Dębski i nie pomylił się, pokonując Konrada Woźniakowskiego.

W ostatnich minutach spotkania czerwoną kartkę za podważanie decyzji i wyzwiska w stronę sędziego liniowego, otrzymał Łukasz Kaczmarczyk i będzie się to wiązało z pauzą tego zawodnika w najbliższych meczach.

fot. Piłkarze Iłżanki po bramce zrobili "kołyskę" dla Pawła Chmielewskiego, który niedawno został tatą.

Iłżanka Kazanów 1:0 (0:0) Polonia Iłża

1:0 Miłosz Dębski 90+2'

Polonia Iłża: 12. Konrad Woźniakowski - 2. Grzegorz Godzisz, 6. Radosław Cheda, 7. Łukasz Kłos, 5. Michał Kutera - 17. Łukasz Kaczmarczyk, 14. Mateusz Rafalski, 13. Kacper Maciejczak (65, 9. Sebastian Kutera), 11. Paweł Kopciał (75, 18. Konrad Skwarliński), 8. Maciej Dusiński - 10. Radomir Zięba

Na ławce: 1. Arkadiusz Myszka - 3. Mateusz Kurek, 9. Sebastian Kutera, 16. Karol Kusiak, 15. Mateusz Niewczas, 4. Dawid Pora, 18. Konrad Skwarliński

Trener: Adrian Sobczyński

Iłżanka Kazanów: Wiktor Styczeń - Piotr Cheda, Miłosz Dębski, Paweł Lewandowski, Konrad Dypa - Paweł Chmielewski, Marcin Szajnowicz (50. Piotr Krześniak), Dominik Lesisz, Mateusz Ciechanowski (80. Michał Sońta), Mateusz Wólczyński (46. Damian Kozera) - Bartosz Michalik (90. Patryk Ginał)

Na ławce: Damian Chmura, Patryk Ginał, Damian Kozera, Piotr Krześniak, Michał Sońta

Trener: Konrad Dypa 

Żółte kartki: Lewandowski, Dębski, Lesisz
Czerwona kartka: Łukasz Kaczmarczyk (90 minuta, za wyzwiska w stronę sędziego)

Sędziował: Adam Wilk (WS Radom)
Widzów: 120

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości